Odszkodowania powypadkowe Śląsk
Odszkodowanie w autobusie
Date: 21 listopada 2017
|
Posted by:

Klientka:

Czy należy mi się odszkodowanie i/lub zadośćuczynienie za zdarzenie w autobusie miejskim gdzie w skutek gwałtownego hamowania autobusu upadłam i uszkodziłam kości nadgarstka i dłoni ? Mam świadków oraz bilet, kierowca autobusu także ma świadków że hamował gwałtownie bo samochód zajechał mu drogę (w autobusie był rejestrator) ? Poza szkodą na dłoni i nadgarstku mam teraz lęki i zapisałam sie do psychologa – boję sie jeździć autobusami a nie mam samochodu !

Odpowiadamy:

Oczywiście – należy o to skutecznie powalczyć. Takie zdarzenie obejmie prawdopodobnie polisa OC przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej (lub innej firmy świadczącej usługi przewozów autobusami w miescie). Konieczne będą wszystkie dokumenty związane z leczeniem zarówno typowo medycznym jak i psychologiczno-psychiatrycznym, dolegliwości tego typu nie należy bagatelizować. Uzyskamy odszkodowanie, zadośćuczynienie, zwrot kosztów opieki jeśli takie były konieczne.

Dodajemy dla czytelników:

Poświadczenie korzystania z transportu zorganizowanego jest najczęściej konieczne do tego typu spraw. Bilet, karta miejska, ŚKUP. Nie jeździjcie „na gapę” 😉

 

Read more
Szkolenie rekrutacyjne – webinar
Date: 25 września 2017
|
Posted by:

O co chodzi z tymi odszkodowaniami ? Gdzie tu są pieniądze dla Ciebie jako naszego Partnera ?
Jak wyglądają w praktyce Twoje zadania ?
Jak możemy wzbogacić ofertę Twojej firmy o nasze usługi ?

Zapraszamy w dniu 28.09 o godz. 17.30 na Spotkanie rekrutacyjne on-line. Przedmiotem omówienia będzie zakres działania Kancelarii , rynek odszkodowawczy oraz Nasza oferta dla nowych Współpracowników.

Warto chwilę poświęcić, nie musisz mieć kamerki/mikrofonu.
Aby uzyskać zaproszenie – zostaw nam wiadomość z swoim adresem e-mail

Zapraszamy także do odwiedzenia i polubienia naszej strony na facebooku – https://www.facebook.com/slaskodszkodowania/

Znalazłeś post w późniejszym terminie ? Nic nie szkodzi – napisz do nas e-mail, zapiszemy Cię na nowy termin 😉

slider-img1.jpg

 

Read more
Służebności przesyłu – nie zawsze sąd !
Date: 24 maja 2017
|
Posted by:

Pewna obserwacja z rynku – są sprawy od których klienci działając samodzielnie po prostu się „odbijają”. Piszą do Zakładów Energetycznych, gazowni, wodociągów i nic…maszyna biurokracji. Nerwy zżarte, wymiana pism po analizie treści przypomina kręcącego się bączka.  A trwać to może latami…

Można inaczej !

Należałoby sprawę powierzyć wykwalifikowanej kadrze z doświadczeniem i uzyskać swoje pieniądze:

  • szybciej
  • więcej
  • bez nerwów
  • bez ryzyka !

Szybsze odszkodowanie za służebność przesyłu – ponieważ wiemy jak walczyć ze spychologią korporacyjną, mamy argumenty i ich użyjemy – także w sądzie. Nasz „przeciwnik” to wie i staje się bardziej uległy, chętny do szukania kompromisu, rozmawia jak równy z równym.

Więcej – bo potrafimy porządnie wyliczyć ile Ci się należy za służebność przesyłu ale także jaka jest kwota odszkodowania za bezumowne korzystanie z Twojego terenu. Korzystamy z stosownego oprogramowania a także opinii biegłego z dziedziny. Działając samodzielnie ryzykujesz wiele –  bardzo prawdopodobne że zgodzisz się na kwotę wielokrotnie niższą niż to o co walczyłbyś z nami. Walczymy o Twoje jak o swoje – nasze wynagrodzenie to prowizja.

Bez nerwów – zlecasz sprawę i czekasz, czasami zadzwonimy i poinformujemy o stanie sprawy, kwotach o jakie walczymy, szansach itp. Nie wściekasz się czytając niezbyt logiczne wywody korporacyjnych pisarzy.

Bez ryzyka – w umowie „jak byk” będziesz miał napisane że to my ponosimy koszty i ryzyko. Ty ryzykujesz tylko drobną opłatę administracyjną na prowadzenie sprawy. UWAGA: niektóre firmy tej opłaty administracyjnej pobierają w liczbach czterocyfrowych ! Uważaj – taka firma może żyć bez wyników, tylko z samych opłat !

Zapraszam do skorzystania z naszych usług- zgłoś swoją sprawę klikając TUTAJ.

open law book with paragraphs

Read more
Jak wybrać dobrą firmę ds. odszkodowań ?
Date: 20 lutego 2017
|
Posted by:

Stało się. Wypadek, strata, szkoda. Odszkodowanie na horyzoncie. Zdecydowałeś – nie chcesz się tym zajmować sam ponieważ się na  tym nie znasz. Bardzo dobrze. W końcu rozrządu w samochodzie też sam nie wymieniasz. Musisz wybrać firmę która zajmie się tematem odszkodowania i zadośćuczynienia dla Ciebie. Będziesz rozmawiał z przedstawicielami różnych, rynek wygląda tak że z reguły jest to więcej niż jeden przedstawiciel. Na co zwracać uwagę ?

 

otwarta księga z paragrafami

  1. Skąd mają „namiar” na Ciebie ? Jeśli to nie ty dzwonisz do firmy tylko przedstawiciel sam Cię odnalazł – pytaj. Jeśli wytłumaczenie będzie ogólne, mało wiarygodne, nie do potwierdzenia to powinna zapalić się lampka ostrzegawcza – skąd wiedzą że potrzebujesz kogoś do odszkodowania?  Firma prawdopodobnie nielegalnie (i/lub nieetycznie) zdobywa takie informację. Możesz i powinieneś mieć wątpliwości co do fundamentów działalności takiej firmy (skoro kłamią teraz to mogą i kłamać w przyszłości – włącznie z obsługa Twojej sprawy).
  2. Gruszki na wierzbie. Przedstawiciel od progu bez wysłuchania szczegółów sprawy, zerknięcia w dokumentacje obiecuje olbrzymie sumy ? Kolejna lampka ostrzegawcza. Z reguły przedstawiciel terenowy to nie jest pracownik działu prawnego – a to tam po zebraniu i analizie dokumentacji będzie dokonana ocena prawna roszczenia w tym realne kwoty o które będziemy walczyć. Owszem – przedstawiciel może znać pewne widełki na podstawie swojego doświadczenia z innych spraw – ale są one dosyć szerokie (nawet dla podobnych wypadków). Podawanie zawyżonych kwot od razu to przykład po prostu zwykłego naciągactwa, presji na finalizację umowy tu i teraz.
  3. Wielobranżowa Kancelaria Odszkodowawcza. Sprzedają też dżem, kredyty i importują granit z Chin. Pamiętaj – nie mówię tu o przedstawicielu terenowym, tu akurat to pewien standard że przedstawiciele takich firm są na prowizji, nie na etatach i poza zdobywaniem spraw do prowadzenia robią także inne rzeczy (przykładowo: są na etacie w firmie budowlanej i sprzedają ich produkty także w terenie). Ale jeśli TWÓJ POTENCJALNY PEŁNOMOCNIK ds. odszkodowań tj firma z którą podpisujesz umowę robi WSZYSTKO – to pewnie robi to po prostu źle. My robimy odszkodowania. Zawodowo.
  4. Czy leci z nami PRAWNIK ? Na rynku znajdziesz naprawdę MASĘ firm odszkodowawczych, „kancelarii” gdzie nie ma zatrudnionego prawnika ! Działa to tak że jeśli im się coś uda zrobić bez sądu (najlepiej ugodę…niekorzystną dla klienta ale szybką) to dadzą radę (referent, pisma z szablonów i tym podobna masówka). Powoduje to  jednak niską skuteczność nie w sensie „czy załatwią” tylko ILE.  Ale jest jeszcze drugi aspekt – ważniejszy – w przypadku drogi sądowej NIE BĘDĄ CIĘ REPREZENTOWAĆ – często w umowie piszą „zapewnią obsługę prawną zewnętrznego pełnomocnika”. Ale ten pełnomocnik negocjuje z Tobą nową umowę, wyższą prowizję, często brak pokrycia kosztów za Ciebie i normalne pełnomocnictwo (z którego wynika także ewentualna taksa adwokacka). Pół biedy jak wrzucą go adwokatowi z doświadczeniem. Ale wiem że wrzucają „jak leci”, kto zrobi taniej, kto odpali więcej firmie itp. Reasumując: firma ma mieć WŁASNY DZIAŁ PRAWNY, Z PRAWNIKIEM. Umowa ma być KOMPLEKSOWA (z obsługą sądową) oczywiście jeśli przewiduje się taką konieczność (dla niektórych spraw z góry wiadomo że sądu nie będzie).
  5. Ugoda bez konsultacji z Tobą. Sprawdź czy umowa nie ma zapisu pozwalającego zawrzeć ugodę  z Ubezpieczycielem BEZ KONSULTACJI z klientem. Jeśli jest taki zapis – zrezygnuj z dalszych rozmów. Zaoszczędzisz sobie czasu i nerwów na przyszłość.

Na dziś tyle – nie wyczerpuje to jednak tematu, na pewno do niego wrócimy w przyszłości. Pamiętaj – nic Cię nie goni i nie ma się co spieszyć. Masz prawo do racjonalnego wyboru i zastanowienia się. Wysokość prowizji to nie wszystko nawet jeśli przedstawiciel używa tego jako argumentu 😉

Chcesz spokojnie zapoznać się z umową ? Masz pytania ? Zgłoś sprawę już dziś !

Read more
Zadośćuczynienie po latach – z OC sprawcy, ugoda czy sąd ?
Date: 22 sierpnia 2016
|
Posted by:

Sprawa wypadku śmiertelnego sprzed 9 latFrau auf Beerdigung mit Sarg

Klient który ostatnio do nas trafił opisał następującą sytuację: stracił bliską mu osobę w wyniku wypadku komunikacyjnego, była to jego córka a wypadek miał miejsce 9 lat temu. Nieprawdopodobne nieszczęście i tragedia dla rodziny. Klient dostał oczywiście pewne odszkodowanie, uzyskał je własnym staraniem od ubezpieczyciela sprawcy. Jednakże ktoś z rodziny klienta znalazł naszą ulotkę w której między innymi wspominamy o dodatkowych pieniądzach za wypadki nawet do 20 lat wstecz.

Nasz przedstawiciel po dokładnym wywiadzie przedstawił klientowi (i jego rodzinie) dalszy tok działania mający na celu uzyskanie zadośćuczynienia należnego bliskim osoby zmarłej w wypadku. Jest to roszczenie płatne z OC sprawcy. Suma roszczenia łącznie opiewała na 90 tysięcy PLN, okazało się bowiem że w rodzinie było parę osób blisko spokrewnionych, żyjących w bliskich relacjach którym zadośćuczynienie się po prostu należy. Oczywiście trzeba się o nie postarać, odpowiednio opisując sprawę oraz argumentując w zgłoszeniu i późniejszym pozwie sądowym (czym zajmuje się u nas wyspecjalizowany dział prawny).

Odmowa ubezpieczyciela ?!

Ubezpieczyciel jak to często bywa – odmówił w całości naszemu zgłoszeniu, twierdząc że należy się rodzinie zmarłej tyle ile już dostali i ani grosza więcej. Po konsultacji z klientem uzgodniliśmy złożenie pozwu do sądu. Klient nic nie płaci, umowa „bez ryzyka” gwarantuje mu pokrycie przez nas wszelkich kosztów, także przy przegranej sprawie. Czekaliśmy cierpliwie na termin rozprawy, klient oczywiście został poinstruowany o jej przebiegu, pytaniach itp – po prostu został profesjonalnie przygotowany. Jednakże pare dni przed rozprawą…telefon z Towarzystwa Ubezpieczeniowego. Zaproponowali klientowi bardzo korzystną ugodę obniżającą roszczenie teoretycznie możliwe do uzyskania o 25% ale za to bez rozprawy sądowej, przesłuchań, badań psychologicznych (o które już wcześniej zawnioskowali).

Ugoda czy sąd ?

Jako że u nas klient nasz Pan – zadzwoniliśmy do klienta z pytaniem co on o tym sądzi, przedstawiliśmy argumentację za i przeciw. Klient dzień później zdecydował że wybierają ugodę. Stwierdził – „nie ma ochoty do tego wszystkiego wracać na rozprawie, skoro jest możliwość DOBREJ ugody”. Jak pokazuje ta przykładowa sprawa – nie zawsze ugoda jest złym wyjściem. Nie proponujemy jednak ugód bez ostrych negocjacji oraz znacznie poniżej kwot o których wiemy że są do ugrania w sądzie. Ostatecznie decyduje zawsze NASZ KLIENT.

Read more
Pytanie klienta: „Co z moimi pasażerami ?”
Date: 9 sierpnia 2016
|
Posted by:

Klient opisał następującą sytuację:

„Uczestniczyłem w wypadku samochodowym, Policja wezwana na miejsce stwierdziła że jestem sprawcą. W drugim samochodzie był tylko kierowca któremu fizycznie nic sie nie stało (uderzył przodem w mój bok), będzie miał odszkodowanie z mojej policy OC, wiem. Ale co z moimi pasażerami ? U mnie w pojeździe ucierpiała żona (złamana noga) oraz nastoletni syn (w sumie nic by mu nie było ale nie zapięte pasy…). Czy im także należy się jakieś odszkodowanie, nawet jeśli to moja najbliższa rodzina ?”

Abschleppdienst

Cóż – jak najbardziej ! Fakt że to Pan kierował pojazdem oraz został uznany winnym tego zdarzenia drogowego (wypadku) powoduje odpowiedzialność tylko i wyłącznie związaną z winnym wypadku. Pasażerowie nie przyczynili się przecież w żaden sposób do wypadku. Odpowiednio zgłaszając szkodę należy im zapewnić godziwą wypłatę odszkodowania pozwalającą na profesjonalny proces leczenia bo tylko taki ma szanse doprowadzić do pełni sił i zdrowia.

Nie będzie tu miało znaczenia że poszkodowani pasażerowie to Pana rodzina, jeśli ubezpieczyciel twierdzi inaczej to wyprowadzimy go z błędu.  Natomiast muszę podkreślić że Pana syn otrzyma najprawdopodobniej pomniejszone odszkodowanie – tytułem tak zwanego „przyczynienia” – brak zapiętych pasów ! Procent owego przyczynienia jest wyznaczany przez Towarzystwo Ubezpieczeniowe a negocjowany przez nas (by był mniejszy oczywiście) na podstawie m.in. obrażeń które powstały (wpływ lub brak wpływu zapiętych pasów).

Warto podkreślić że profesjonalne zgłoszenie szkody u Ubezpieczyciela daje z reguły dużo lepsze wyniki (nawet po opłaceniu prowizji) niż zgłaszanie sprawy przez klienta i korzystanie z naszej pomocy dopiero na drodze odwoławczej (takie podejście przeciąga także niepotrzebnie cały proces). Zachęcam do zgłaszania swoich szkód bezpośrednio po wypadku – będziemy mogli doradzić m.in. w zakresie pozyskania odpowiedniej dokumentacji leczenia itp.

 

 

Read more
Błędy medyczne
Date: 18 lipca 2016
|
Posted by:

Krótki wstęp: Jeśli spotkałeś przedstawiciela np. firmy odszkodowawczej który po krótkiej wizycie i przejrzeniu paru stron dokumentacji stwierdził że „tak, mamy tu błąd medyczny, podpisujemy tu i teraz umowę na promocyjnych warunkach 50% prowizji bo to ciężki temat” – daj sobie spokój z tą firmą. Niezależnie od wysokości prowizji. To standardowy przykład braku rzetelności i dezinformacji agenta. Umowę można od razu podpisać (o ile zawiera normalne warunki na odstąpienie od niej – czytać !) ale stwierdzenie przez agenta w terenie że „błąd jest” wskazuje na jego brak profesjonalizmu – zapewne także firmy dla której działa. Gwarantuję – później będzie tylko gorzej :-/

Błędy medyczne zdarzały się, zdarzają i będą zdarzać. Taka natura medycyny, procedur zabiegowych, wreszcie – po prostu ludzi. Z powodu trudnej materii spotkamy się z problemami już na samym początku diagnozy problemu: czy w danym przypadku możemy mówić o błędzie ? Nie ma w znacznej większości przypadków możliwości orzekania w tym temacie na podstawie relacji słownej pacjenta czy szczątkowej dokumentacji. Czasem i dokumentacja szpitalna (pełna) nie da nam odpowiedzi na takie pytania – może nie zawierać pewnych spraw lub może je przedstawiać nie do końca obiektywnie (związane oczywiście z interesem szpitala). Zdarzyły się wręcz kryminalne przypadki poważnej manipulacji w dokumentacji mającej ukryć potwierdzenie wystąpienia błędu medycznego. Jednakże nawet właściwie prowadzona dokumentacja medyczna w wielu przypadkach nie daje odpowiedzi wprost lub nie jest to odpowiedź pewna. Biegły z zakresu medycyny na podstawie dokumentacji i ewentualnego badania pacjenta (lub skierowania go na takie badanie by uzyskać kontr-opinie) potrafi tu pomóc ale i tak stanowi to opinię pomocniczą – jeśli szpital/ubezpieczyciel szpitala nie bierze na siebie odpowiedzialności to kończymy w sądzie gdzie zostanie powołany biegły sądowy i to jego opinia będzie w głównej mierze brana pod uwagę (oczywiście możemy do niej wnosić zastrzeżenia, przedstawiać własną opinię itp).

Dlaczego szpital będzie się bronił i to czasem w zaparte mimo że ma ubezpieczenie ? To czy ma ubezpieczenie nie jest zawsze oczywiste (!) – po pierwsze. A po drugie – jeśli jakość świadczeń szpitala jest niska a błędów pojawia się dużo, tym samym szkód do rozliczenia przez Ubezpieczyciela jest więcej…składka ubezpieczeniowa po prostu rośnie (znaczne kwoty !), w skrajnych przypadkach możliwa jest odmowa ubezpieczenia danej placówki !

Często (także dla ograniczenia kosztów po stronie klienta) jedyna sensowna droga rozpoczęcia takiej sprawy jest złożenie odpowiedniego zawiadomienia do prokuratury i tym samym start jej działań (włącznie z przesłuchaniem lekarzy jeśli zajdzie taka potrzeba). Jeśli postępowanie coś wykaże – przyłączamy się do sprawy. Wymaga to jednak świadomości klienta że  zostanie przesłuchany w oddziale prokuratury więc będzie wymagało to ich wizyty już na etapie przygotowawczym.

Podejrzewasz że zostałeś poszkodowany w wyniku błędu medycznego ?

  • opisz możliwie dokładnie swoją sprawę od A do Z tj (czytelnie, preferowany plik w załączniku do e-mail), dobry opis zawiera chronologiczny opis gdzie i na co się leczyłeś, kiedy Twoim zdaniem powstał błąd medyczny, czy i jakie kroki podjąłeś w temacie odszkodowania, jak wygląda Twój obecny stan zdrowia (w kontekście zabiegów podczas których wystąpił błąd medyczny)
  • podaj swoje dane do kontaktu, wskaż w jakich godzinach możesz z nami porozmawiać
  • jeśli masz własne, niezależne opinie medyczne dotyczące stanu zdrowia i ewentualnego błędu – dołącz je do dokumentacji
  • jeśli prowadziłeś korespondencję ze szpitalem lub jego ubezpieczycielem – potrzebna jest całość tej korespondencji (nie tylko odpowiedzi szpitala/ubezpieczyciela)
  • w toku prowadzenia sprawy będzie potrzebny kopia cyfrowa (skan) bądź papierowa CAŁEJ dokumentacji medycznej, pamiętaj by ją trzymać posortowaną wg. placówek w których się leczyłeś.

Pamiętaj że kwoty odszkodowań za stwierdzone błędy medyczne mogą być bardzo duże – wiele zależy od tego jakie konsekwencje dany błąd medyczny niósł dla poszkodowanego i jego bliskich, rodziny. Nie warto także czekać z tematem – błędy medyczne które nie zostały zakończone skazaniem winnego (przestępstwo) przedawniają się po 3 latach (teoretycznie po 3 latach od czasu gdy poszkodowany dowiedział się że błąd zainstniał i kto go popełnił). Sprawę przedawnienia i możliwych kroków analizujemy oczywiście już na wstępie.

Skontaktuj się z nami – analiza sprawy nie ponosi za sobą żadnych wydatków. Sprawy dotyczące błędów medycznych w zależności od oceny prawnej prowadzone są w oparciu o umowy BEZ RYZYKA (całość kosztów po naszej stronie nawet w przypadku przegranej) lub na zasadach ogólnych gdzie klient partycypuje w kosztach (tj. nie ponosi ich w całości, tylko częściowo, reszta jest po naszej stronie).

Read more
Dopłata do odszkodowania – cesja
Date: 18 czerwca 2016
|
Posted by:

Jeśli do trzech lat wstecz Twój samochód uczestniczył w kolizji czy wypadku a ty otrzymałeś odszkodowanie z OC sprawcy to zapewne naprawiłeś lub sprzedałeś już pojazd i zapomniałeś o sprawie. Ale ! Najprawdopodobniej możemy DOPŁACIĆ do sumy odszkodowania którą już uzyskałeś od Ubezpieczyciela. Jak to działa opiszę na przykładzie:

car-wrecked-845143_1920

Nasz klient uczestniczył w tak zwanej „stłuczce” czyli zdarzeniu drogowym (kolizji) w którym ucierpiały głównie lub wyłącznie pojazdy, często dosyć nieznacznie. Jego pojazd został uszkodzony, Ubezpieczyciel wypłacił z OC sprawcy sumę 5600 zł – klient naprawił samochód rozliczając – co ważne – szkodę KOSZTORYSOWO. Kwota którą uzyskał pozwoliła mu naprawić samochód porządnie u dobrego mechanika. Już po naprawie klient zgłosił się do nas przedstawiając podstawowe dokumenty z likwidacji szkody (decyzja i kosztorys ubezpieczyciela) i zapytał czy i ile możemy mu jeszcze do tego DOPŁACIĆ. Analiza dokumentacji pozwoliła wycenić sprawę na około 3000 zł (tak, na tyle ubezpieczyciel zaniżył kosztorys) ale kwota ta jest do „ugrania” tylko i wyłącznie w kosztownym i czasochłonnym postępowaniu sądowym które dla tak małej sprawy jest dla klienta zupełnie nieopłacalne. Zamiast tego zaproponowaliśmy klientowi 1200 zł tytułem wykupu szkody – CESJA. Zapłatę dostał na konto przelewem, do paru dni od skompletowania dokumentacji i podpisania umowy oraz stosownych załączników.

Potraktował to jako DOPŁATĘ do uzyskanego już odszkodowania, samochód przecież zdołał naprawić i bez niej.

W przeciwieństwie do wielu firm z branży odszkodowań (których gros szczególnie w cesjach to zwykli pośrednicy i hmm manipulatorzy by nie użyć mocniejszych określeń) my zawsze klienta informujemy ile realnie jego szkoda jest jeszcze warta (w tym wypadku 3000 zł) – to klient decyduje czy sprzedaje ją nam (za pewien procent jej wartości) czy raczej chce prowadzić do przez normalne długotrwałe postępowanie sądowe (także zapewniamy, na zasadach wynagrodzenia prowizyjnego) w którym na własne ryzyko może uzyska 1000 zł więcej (po kosztach,prowizji itp.). Ale jest to ścieżka znacznie dłuższa – sprawy przy sprzeciwie Ubezpieczyciela mogą toczyć się i 2-3 lata ! Większość klientów więc szczególnie przy tak małych kwotach decyduje się na DOPŁATĘ tu i teraz a nie za trzy lata…

Warto więc skorzystać z tej formy uzyskania należytego odszkodowania – jest znacznie szybsza i prostsza niż tradycyjne prowadzenie sprawy w oparciu o pełnomocnictwo. Pamiętać należy że sprawa dopłat do odszkodowania (cesji) dotyczy tylko szkód rzeczowych, nie można przekazać cesją szkody na osobie o co czasem pytacie.

Read more